sobota, 15 marca 2014

.

No i co? Już po pięknej pogodzie..
Nie pisałam, bo mimo rekolekcji nie miałam kompletnie czasu.
Rekolekcje - nauka -  street - tańce - miasto - dom / tak wyglądały moje ostatnie trzy dni :)
Ledwo się ruszam.. Chyba nigdy tak bardzo nie bolały mnie łydki .. - uroki bboyingu .

Ostatnio kupiłam trzy nowe bluzki (SH) i spodnie ;) O nich napiszę następny post,
 a teraz uciekam się myć i ogarniać, bo o 15 czeka mnie kolejny street :)


Całuski, xoxoxo


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz